Bądź na bieżąco! Zadzwoń teraz: 570 550 033
I.V. Clinic
I.V. Clinic

Dożylne terapie witaminowe

Polecane usługi

Na temat dożylnych terapii witaminowych powstało wiele teorii i jeszcze więcej napisano artykułów. Coraz liczniejsze są bary witaminowe, punkty czy kliniki oferujące terapie dożylne. Podawanie witamin we wlewach, choć ma wieloletnią historię, nadal wywołuje skrajne kontrowersje. Są ich zwolennicy, są zagorzali przeciwnicy – a prawda jak zawsze leży po środku. Postaramy się przedstawić Państwu w rzetelny sposób „całą prawdę” o dożylnych terapiach (nie tylko witaminowych) – o wskazaniach, przeciwwskazaniach, zaletach i wadach. O tym że mogą pomagać i niestety, w pewnych okolicznościach, także szkodzić. Zapraszamy do lektury!

Chyba wszystko zaczęło się od słynnego prof. Carla Linusa Paulinga- amerykańskiego chemika i fizyka, dwukrotnego laureata Nagrody Nobla (w dziedzinie chemii 1954r oraz Pokojowej Nagrody w 1962r). Pan profesor pośród wielu teorii jest ojcem dwu obecnie interesujących nas obszarów: medycyny ortomolekularnej i medycyny spersonalizowanej
Medycyna ortomolekularna, pokrótce, zakłada że witaminy podawane w odpowiednio wysokiej dawce mają działanie lecznicze. W roku 1968 w czasopiśmie „Science” prof. Pauling napisał, że „medycyna ortomolekularna skupia się na utrzymaniu dobrego stanu zdrowia oraz wspieraniu procesu leczenia chorób oraz stanów chorobowych poprzez zmianę stężenia substancji, które w sposób naturalny występują w organizmie człowieka i jednocześnie odpowiadają za szybki jego powrót do zdrowia”.
Medycyna spersonalizowana oznacza dopasowanie specjalistycznej terapii do indywidualnych potrzeb pacjenta, a nie do konkretnej choroby. Jest to możliwe dzięki zebraniu możliwie największej liczby danych klinicznych, genetycznych, środowiskowych, a nawet społecznych. Istotne jest również uwzględnienie wszystkich cech indywidualnych danego pacjenta odróżniających go od innych osób cierpiących na tą samą chorobę. Takie podejście przyczynia się do istotnego zwiększenia skuteczności i bezpieczeństwa terapii a co za tym idzie, zwiększa prawdopodobieństwo całkowitego wyleczenia.

Sam pan profesor mówił o sobie: „Witaminami i ich wpływem na zdrowie człowieka zacząłem się interesować przeszło 25 lat temu. Od tego czasu nauka poczyniła wielkie postępy. Jednym z ważniejszych odkryć w dziedzinie witamin było ustalenie, że istnieje różnica między ilością danej substancji odżywczej, jaka niezbędna jest do życia człowieka (Recommended Daily Dietary Allowances- RDA), a ilością optymalną. Witaminy najogólniej mówiąc, charakteryzują się toksycznością tak niewielką, że przyjmowanie ich w ilościach nawet 1000 krotnie większych niż ustalone (RDA) nie jest szkodliwe. Od przedawkowania witamin jeszcze nikt nie umarł. Lekarze i dietetycy na ogół ostrzegają przed nadmiarem witamin, wskazując groźne działania uboczne. Tymczasem nie ma dowodów na to, by zbyt duża ilość tych substancji rzeczywiście była szkodliwa”. I dalej: „Ja sam zażywam 18 g witaminy C dziennie. Najbardziej odpowiada mi wodny roztwór kwasu askorbinowego i askorbinianu sodu. Istnieje także inna forma witaminy C-palmitynin askorbinowy, który rozpuszcza się w tłuszczu. Istnieje wielu zwolenników tej postaci witaminy, gdyż działa ona antyutleniająco. Moim zdaniem, korzystniejsze jest zażywanie witaminy E, która jest antyutleniaczem rozpuszczalnym w tłuszczach i witaminy C-rozpuszczalnej w wodzie. Działanie tych obu substancji wzajemnie się uzupełnia”.

Jak uzyskać faktyczne wysokie stężenia substancji we krwi?

W medycynie znane są pojęcia:
a) dostępności biologicznej (biodostępności) – oznaczający ułamek (procent) dawki leku, jaki przechodzi do krążenia ogólnego po pozanaczyniowym podaniu leku. Przyjmuje się, że po dożylnym podaniu leku wartość tego ułamka wynosi 1 (to znaczy 100%), natomiast po pozanaczyniowym podaniu (np. doustnym) jest zawsze mniejsza od jedności. Spowodowane jest to m.in. niecałkowitym uwalnianiem leku oraz niecałkowitym jego wchłanianiem z miejsca pobrania (np. jelit)
b) efektu pierwszego przejścia- leki podane doustnie dostają się do krwiobiegu niemal wyłącznie przez układ krążenia wrotnego, przez co cała wchłonięta dawka leku przechodzi najpierw przez wątrobę. W wątrobie leki poddane działaniu enzymów ulegają biotransformacji. Jeżeli lek jest intensywnie metabolizowany, to znaczny ułamek dawki zostaje “wyekstrahowany” z krwi i ulega przemianom, zanim dostanie się do krążenia ogólnego, co zmniejsza ewidentnie jego dostępność biologiczną.

A stąd prosty wniosek że w celu uzyskania najszybszego i najskuteczniejszego działania najlepiej podawać leki bezpośrednio dożylnie. Nie jest to żadne odkrycie – przecież w medycynie szeroko stosuje się podawanie leków bezpośrednio do układu krwionośnego. Nawadnianie, antybiotykoterapia, terapie witaminowe, odżywcze, detoksykacja, czy w końcu chemioterapia – wszystko dożylnie. Bo można uzyskać większe stężenie w krótszym czasie, skuteczniej i bezpieczniej. Dlatego też substancje podawane we wszystkich punktach oferujących terapie dożylne znane są w medycynie. I szeroko stosowane. Główna różnica polega na zastosowanych dawkach i na tym, u kogo się takie substancje stosuje. Medycyna leczy – a więc zaleca podawanie po wystąpieniu objawów chorobowych. Natomiast kliniki podające witaminy dożylnie stosują wlewy prewencyjnie – zanim choroba się pojawi lub dla poprawy funkcjonowania organizmu. Żeby zdążyć przed chorobą.

Komercyjnie wlewy dożylne stosowane były szeroko wśród sportowców – w celach szybkiej regeneracji przed i po-treningowo, wzmacniających czy pobudzających. Potem grupa ta poszerzyła się o osoby po zatruciu alkoholem, narkotykami lub innymi substancjami uzależniającymi. Czas mijał a terapie dożylne stawały się coraz szerzej stosowane. Dla poprawy wyglądu, stanu zdrowia, kondycji, regeneracyjnie, w celach pobudzających lub poprawy zdolności koncentracji i myślenia. W oparciu o najnowsze doniesienia naukowe coraz częściej wprowadzano do użytku specjalistyczne terapie ukierunkowane na uzyskanie konkretnego efektu. Licznie zaczęły powstawać Kliniki i Instytuty prowadzące regularne badania kliniczne dotyczące wpływu różnych substancji w konkretnych jednostkach chorobowych. Przykładem może być witamina C i jej działanie prooksydacyjne wykorzystywane we wspomaganiu terapii przeciwnowotworowych (temu tematowi poświęcony będzie osobny artykuł). Obecnie, dzięki rozwojowi anestezjologii, farmakologii, farmakokinetyki a tak że samej farmacji wiedza na temat wlewów dożylnych substancji leczniczych, a także sama oferta tychże, znacznie się poszerzyła i stała się formalną nauką. I już dawno przestały to być jedynie wlewy witaminowe…..

W wielu krajach powstały całe sieci takich Klinik działające globalnie:
W USA – Vita Squad (Miami), IV Drip ( Los Angeles), I.V. Doctor (New York), Liquid Fusion (New York) a w Wielkiej Brytanii: REVIV (London), IV Boost UK.
Coraz więcej także osób zaczęło stosować terapie dożylne prewencyjnie- dla zachowania zdrowia. To po prostu działa!
ALE UWAGA! Żeby nie było zbyt słodko – nie wszystko złoto co się świeci. Terapie dożylne mogą bardzo pomóc, ale mogą także bardzo zaszkodzić.

Co może pójść nie tak?

Niestety bardzo dużo. Działania niepożądane podzieliłbym na 3 główne grupy:
– droga podania
– sposób podania
– wskazania
Zacznijmy od najłagodniejszego z nich – drogi podania. Aby podać kroplówkę należy wg definicji „naruszyć ciągłość” tkanek (skóry). Niewłaściwie założone wkłucie może skutkować powstaniem obrzęków, krwiaków, czy zakażeń rany- często przebiegających bardzo burzliwie.
Sposób podania – oczywiście bezpośrednio do układu krwionośnego- co oznacza, że jeżeli podamy niewłaściwą substancję, zbyt duże stężenie, zbyt szybko, niewłaściwe dobrany skład- może dojść do bardzo groźnych powikłań- ze zgonem włącznie. Niestety nadal słyszy się o „punktach wlewowych” lub „wlewowniach” na tyłach sklepów z odżywkami, siłowniach czy w prywatnych domach, które oferują wszystkim wszystko. Osoby podające wlewy najczęściej nie mają żadnych wymaganych uprawnień, szkoleń i doświadczenia, brak jest podstawowego sprzętu medycznego. I zbieramy tego żniwo- niestety coraz częściej słyszy się o młodych pacjentach, którzy po takiej „terapii” trafiają do szpitala w stanie ciężkim, z powodu zatrucia lub sepsy. Aż trudno uwierzyć że nadal są chętni na taką ofertę!
Wskazania– wracając do obu przytoczonych wcześniej definicji- wlewy dożylne w równym stopniu spełniają definicję medycyny ortomolekularnej oraz medycyny spersonalizowanej. Ortomolekularnej – bo korzystającej z ogromnych dawek leków, spersonalizowanej- bo szytej na miarę każdego pacjenta. Oznacza to, że podając leki bezpośrednio dożylnie mamy w ręku potężną broń, która może pomóc ale równie skutecznie może nam zaszkodzić. Nie ma dwu takich samych pacjentów – tak ja nie ma dwu takich samych terapii. Każdy pacjent przed podaniem wlewu dożylnego powinien mieć przeprowadzony wywiad, być zbadany przez lekarza, wykonać podstawowe badania biochemiczne. Dopiero wtedy można wdrożyć bezpieczną terapię.

W ZWIĄZKU Z POWYŻSZYM NALEŻY PAMIĘTAĆ ŻE:
JEŻELI OCZEKUJEMY SKUTECZNEGO I BEZPIECZNEGO LECZENIA KORZYSTAJMY Z WYSPECJALIZOWANYCH PLACÓWEK, ZATRUDNIAJĄCYCH DOŚWIADCZONĄ KADRĘ MEDYCZNĄ – TO ZNACZY LEKARZY I PIELĘGNIARZY, WYPOSAŻONĄ W SPECJALISTYCZNY SPRZĘT (TAKŻE RATUJĄCY ŻYCIE) I WYKONUJĄCYCH WŁAŚCIWE BADANIA BIOCHEMICZNE.
NIE NALEŻY RYZYKOWAĆ!